Lepiej zakupić na pierwszy nowy czy używany motocykl?

110

Znowu są plusy i minusy obu. Będąc nowym kierowcą, statystycznie bardziej prawdopodobne jest, że upuścisz lub rozbijesz swój rower w ciągu najbliższego roku.

Reklama: Sklepy motocyklowe Rybnik

Nie ma się czego bać, to kolejny powód, by jeszcze bardziej uważać na drogach. Zdarza się. To nigdy nie jest miłe, ale może być o wiele gorzej, jeśli motocykl, który upuszczasz, jest nowiutki. To wgniecenie na zbiorniku będzie Ci przeszkadzać za każdym razem, gdy na niego spojrzysz.

Dobrze zbadany, starannie dobrany używany rower będzie działał równie dobrze i prawdopodobnie utrzyma swoją wartość nieco lepiej niż rower prosto z podjazdu. Jest to coś do rozważenia, gdy nadchodzi czas wymiany na większy silnik.

Niektóre motocykle będą miały lepszą wartość odsprzedaży niż inne. Generalnie, więksi producenci, tacy jak Honda i Suzuki, produkują motocykle, które pozostają pożądane przez wiele lat.

Powszechnym pierwszym motocyklem jest CB125 firmy Honda. Nie byłoby śmieszne sprzedawanie CB125 za taką samą lub podobną cenę, jaką zapłaciłeś za to z drugiej ręki. Szybkie spojrzenie na aukcje dla Hondy CB125 wystarczy, aby udowodnić, że pięcio- lub sześcioletni motocykl powinien zachować swoją wartość, jeśli jest dobrze utrzymany i traktowany z szacunkiem.

To może postawić Cię w cudownej sytuacji, w której możesz zyskać mniej więcej rok jazdy kosztem ubezpieczenia, paliwa i niewiele więcej — z pewnością jest to coś do rozważenia.

A co z nowymi?

Większość będzie dostarczana z pewnego rodzaju gwarancją producenta. Te dobre pokryją koszty części i robocizny, co oznacza jeden ukryty koszt, o który trzeba się martwić w przyszłości.

A kto może odmówić radości z zupełnie nowej zabawki? Niektóre oferty z Chin są teraz warte spojrzenia bardziej niż kiedykolwiek. Motocykle Herald są produkowane w Chinach i montowane w Anglii. Są one bardzo przystępne cenowo, stylowe i mają 2-letnią gwarancję na części i robociznę na każdą maszynę, co może być bardzo kuszącą opcją. Z pewnością kusiło mnie i mojego Herolda 125 i nie żałuję.